Wszędzie tylko chaos.
Jest ciemno, niczym węgiel ciemny jest.
Jest głucho, tak jak noc jest głucha.
Zdyszany głos Patrycji wskazuje tylko na jedno.
Dziewczyna biegnie przed siebie, jak zawodowa biegaczka na maratonie.
Omija wszystkie przeszkody, tym razem nie da złapać się w pułapkę.
Widzi światło, wyjście z tej cholernej ciemnoty.
Już prawie jest przy światełku, jeszcze kilka metrów!
Co znajduje się po drugiej stronie świata?
Zawsze zadawała sobie to pytanie.
Dziś nic jej nie powstrzyma!
Biegnie, coraz szybciej. Coraz bardziej zdyszana dziewczyna widzi swojego idola, przywódcę, króla. Stworzenie z zaciekawieniem spogląda na Patrycję trojgiem swoich ognistych oczu. Zwisający język z jamy ustnej z ektoplazmą powoli wydłuża się i lgnie w stronę nastolatki.
Dziewczyna nie boi się, wie, że to jest jej dzień. Ohydnie piękny ozór już prawie dotyka jej ust. I dotknął!
-Patrycja! Wstawaj - mama weszła do pokoju i rozejrzała się dokoła - znowu czytasz te bujdy? Przestań, błagam cię. Sąsiedzi mówią, że jesteś satanistką!
- Mamo, to nie są bujdy. A to, co mówią sąsiedzi zupełnie mnie nie interesuje.
"666 ciekawostek o piekle" wylądowała w szufladzie, w której chowałam wszystkie swoje rzeczy związane z moim... nie ukrywajmy, dość nietypowym zainteresowaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz